"To ja go tnę!"

Gracze zebrani, MG po raz ostatni sprawdza materiały, postacie gotowe, kostki czekają na swoją kolej… więc gramy! Czas na sesję! Narrator rozpoczyna swą opowieść a bohaterowie stawiają w niej pierwsze kroki. Pytanie tylko, jak to robią?

Jedną z sesji, którą długo zapamiętam, była pierwsza sesja z przyjaciółmi pewnej znajomej. Z samą znajomą grało się całkiem nieźle, dlatego gdy zaprosiła mnie do swojej ekipy, zachwalając graczy pod niebiosa, byłam naprawdę podekscytowana. Miałam spotkać osoby, które nie tylko znają dobrze system i mechanikę ale są też świetnymi graczami, tworzącymi nietuzinkowe postacie i wspaniale je odgrywającymi.

Tak przynajmniej było w opisie znajomej, ponieważ rzeczywistość okazała się brutalnie inna. Z trójki graczy tylko jeden faktycznie odgrywał postać. Pozostali przez całą sesję nie odzywali się prawie w ogóle, a jedyne słowa, jakie od nich słyszałam, były krótkimi, suchymi deklaracjami czynności związanych tylko i wyłącznie z rzutem kostką.

"Jay’a znacie z widzenia, pracuje w knajpce, do której często chodzicie. To wysoki brunet, który robi dobre drinki, ale rzadko się odzywa."

Gdy zawiązuje się drużyna, gracze opisują swoje postaci, z zasady tylko od strony fizycznej. Nie jest to nic nagannego, przecież cechy charakteru nie zawsze widoczne są na pierwszy rzut oka! Odkrywamy je dopiero, gdy poznajemy postać i na ich podstawie możemy wyrobić sobie o niej zdanie. Jednak, aby było to możliwe, gracz prowadzący bohatera staje przed wyzwaniem pokazania jego osobowości. Pytanie tylko, jak to zrobić?

tekst1

Uważam, że najważniejszym jest pamiętać o tym, że nie ma na to jednego przepisu. Oczywiście, jeśli wpiszemy w wyszukiwarkę "Jak odgrywać postać", otrzymamy wiele wyników i wiele poradników. Wierzę, że dla niektórych będą one pomocne, ja jednak uważam, że warto zdać się na instynkt i własne pomysły oraz odczucia.

Aby ułatwić sobie pracę, tworząc postać warto zastanowić się, co nam przyjdzie z łatwością i po te aspekty sięgnąć. Osoby bardziej pewne siebie, mające większe ambicje mogą spokojnie eksperymentować i tworzyć postać, której odgrywanie będzie prawdziwym wyzwaniem.

"Mickey to typ nerda. Kraciasta koszula, najlepsze oceny, noga z w-fu. Kocha się w Marghericie i, choć próbuje to ukryć, wszyscy o tym wiedzą."

Przygotowanie swojej postaci od strony fabularnej ma ogromne znaczenie w późniejszym odgrywaniu bohatera. Wszystkie informacje, które zawarliśmy w historii postaci, będziemy mogli wykorzystać podczas sesji. Jak wspominałam w poprzednim tekście opis ten wcale nie musi być szczególnie długi. Wystarczy kilka zdań, istotne informacje. One są wytycznymi. A co dalej?

Postać, którą stworzyliśmy, możemy odgrywać na wiele sposobów i sięgnąć po takie, które są dla nas najbardziej naturalne. Podczas sesji przy stole, możemy wstać, gestykulować, a nawet wejść z innym graczem czy MG w inscenizację tego, o czym mówimy. Do takiej formy grania warto skorzystać z rekwizytów – kobieta grająca szlachciankę niech zawsze ma pod ręką wachlarz, którym delikatnie schładza szyję, zza którego rzuca ponętne spojrzenia lub którym uderzy w złości w stół, aby podkreślić swoje zdanie. Gracz wcielający się w rolę pobożnego kapłana podczas korzystania z błogosławieństw swego boga może unosić w górę święty symbol a przed sobą trzymać otwartą świętą księgę.

Muddy Hill-Rebels battle Romans

Jednak tym, co jest najmocniejszym, najlepszym narzędziem każdego gracza są po prostu słowa oraz jego głos. Niestety, nie ukrywajmy – odpowiednie operowanie głosem, modulacja tonu wymagają pewnych umiejętności i nauki. Jednak sesja RPG ma być zabawą a do tej wystarczą proste triki głosowe. Jeśli postać jest zdenerwowana, gracz może krzyknąć albo warknąć, gdy wymaga tego sytuacja szeptać. Wojownik rzucający się do walki może wydać okrzyk bojowy, druid zaklinający zwierzęta zawyć niczym wilk bądź zagwizdać, imitując ptasi trel. Ranna postać może jęknąć z bólu, niezbyt wysportowany naukowiec dostać zadyszki po krótkim sprincie a bokser, który właśnie skończył walkę ze złamanym nosem albo bez kilku zębów mówić niewyraźnie lub zaseplenić.

"Gdy zobaczyliście Lucię po raz pierwszy, byliście święcie przekonani, że to chłopak. Dopiero, gdy się odezwała, rozpoznaliście w niej dziewczynę."

Niezależnie od tego, czy potrafimy grać fenomenalnie głosem, czy ograniczamy się do jego podstawowej modulacji, to słowa, które wypowiadamy, mają największą moc. Nie każdy będzie potrafił faktycznie odegrać zapłakanej, roztrzęsionej postaci, jednak tam, gdzie brak nam zdolności aktorskich, możemy nadrobić po prostu opisem. Wystarczy powiedzieć: "Osuwam się na podłogę, chowam twarz w dłoniach. Kulę się, zaczynam kiwać lekko w przód i w tył. Szlocham, spomiędzy moich palców widzicie, jak płaczę rzewnie, szepcząc pełnym niedowierzania głosem: Nie, to niemożliwe!". Jednak jeśli ktoś nie jest fanem kwiecistych, rozbudowanych opisów, nawet zwykłe: "Wybucham płaczem, siadam na podłodze, nie mogę się uspokoić.", dobrze odda to, co się dzieje z postacią.

tekst3

Tak naprawdę to nasze słowa – czy te, których użyjemy do opisów działań naszego bohatera, czy te, które włożymy w jego usta, są kwintesencją odgrywania postaci. Postać ciekawska niech zadaje mnóstwo pytań, czasem niezwykle denerwujących i jeszcze bardziej niepotrzebnych: "Dlaczego masz buty na rzepy?", szarmancki dżentelmen niech zawsze zwraca się do postaci żeńskich z ogromnym szacunkiem. Natomiast gracz, który zdecydował się nadać swojej postaci cechę "roztargniony", niech podkreśla, że jego bohater założył koszulkę tył na przód, albo szuka ołówka, który włożył sobie za ucho.

Im więcej nadamy swojej postaci charakteru i im bardziej przyłożymy się do jego odegrania, tym więcej zabawy zapewnimy nie tylko sobie, ale też współgraczom i MG. Co więcej… praktycznie każdy MG, którego znam bardzo wysoko ceni sobie gracza odgrywającego postać i chętnie nagradza go PDkami czy bonusami. Jak widać, to się opłaca, pod każdym względem!

Skomentuj jako pierwszy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.