Tworzenie postaci - strona fabularna

Rozdawanie punktów w atrybutach i umiejętnościach, dobieranie atutów, wad, zalet, wybór ekwipunku – dokonujemy tego przy pomocy podręcznika i większość z tych cech ma określić mechaniczną stronę naszej postaci. Jednak, jak to jest z tworzeniem bohatera od strony fabularnej?

Wydaje się, że kreację postaci do sesji porównać by można do kreowania bohatera literackiego. Często przecież gracz puszcza wodze fantazji, tworzy postać idealną, a na pewno taką, która wymyka się ramom realnego świata. Jednak tak, jak pisarz ograniczony jest tylko swoją wyobraźnią, tak erpegowiec powinien zmieścić się w tym, co oferuje mu mechanika danego systemu.

Pomysł a wykonanie.

I tu zaczynają się schody. Często tworzymy postacie nowicjuszy, na pierwszym poziomie. Ilość punktów do rozdania pomiędzy atrybuty i umiejętności może być za mała, żeby stworzyć Mary Sue czy Batmana. A przecież graczowi może zamarzyć się zagranie Bruce’m Wayne’m – genialnym, bogatym, przystojnym, zwinnym, silnym, co zna się na sztukach walki, technice, dedukcji… i jak to zrobić, mając TYLKO 5 punktów do wydania na atrybuty?

Strona mechaniczna ogranicza więc tworzenie postaci nie tylko od strony czysto technicznej ale też i fabularnej. Jednak w dłoniach gracza pozostają jeszcze inne opcje stworzenie ciekawe postaci, w mojej opinii, zdecydowanie ciekawsze i o szerszym zasięgu niż zasady z podręcznika.

Wiele systemów oferuje pakiety wad i zalet, którymi można albo dodać swojej postaci mechanicznych przewag… albo fabularnych smaczków. Niektóre z nich dają efekty zawierające w sobie aspekty mechaniczne i fabularne. Warto skorzystać z nich nie tylko po to, aby nasza postać zyskała dodatkowe przewagi, lecz również po to, aby nadać jej indywidualnego, unikatowego charakteru, który sprawi, że zostanie ona zapamiętana nie tylko przez nas, ale przez naszego MG i współgraczy.

Przewaga zawad.

Paradoksalnie to właśnie wszelkiego rodzaju wady nadają postaciom najwięcej charakteru i sprawiają, że są bardziej wyraźne, bardziej realne. Zabierają one co prawda frajdę tym graczom, którzy stawiają na munchkinizm… jednak mogą dawać ogrom radości tym, którzy stawiają przede wszystkim na godziny interakcji z innymi graczami i MG a nie turlanie kostką i dodawanie do wyniku +30 za wszystkie modyfikatory.

Ot, postać może pochodzić z innego kraju lub rejonu państwa i mówić gwarą. Od strony mechanicznej otrzymywałaby za to minusy do interakcji społecznych z mieszkańcami obcego miasta, od strony fabularnej gracz ma szerokie pole do popisu w przeinaczaniu słów, mówieniu niezrozumiale, albo samemu nie do końca rozumiejąc, co się do niego mówi. Bohater o charakterze samotnika, początkowo mrukliwy i niechętny innym, powoli może oswoić się z drużyną i pokazać im swoje prawdziwe oblicze – niezależnie od tego, czy dobre, czy złe, proces ten będzie równie interesujący, jak jego finał. Postać chorobliwie ciekawska może wpędzić drużynę w niezwykłą przygodę tym, że otworzy nie te drzwi, które powinna, a prawdomówny gaduła bez zastanowienia wyda NPCom informacje, które pozostali członkowie drużyny chcieli dla siebie zachować.

Rozumiem, jeśli tu pojawią się głosy: ”No nie, ale to przecież całkowicie psuje rozgrywkę!”. Popatrzmy jednak na to od drugiej strony – RPG to nie gra, w którą się wygrywa. Zresztą, jak można mówić o wygraniu gry, której celem nie jest żadna wygrana? Co więcej, zaryzykuję stwierdzenie, że najbardziej cieszą te kampanie, które trwają na tyle długo, iż gdy dojdzie do ich końca nikt nie będzie miał poczucia niedosytu – niezależnie od tego, czy zakończyły się śmiercią bohaterów, ich widowiskowym sukcesem czy spokojnym odejściem na ‘emeryturę’.

Zresztą, jak i w życiu, tak i w RPG sztuką jest podniesienie się z trudnej sytuacji i dążenie do takiej, która będzie nam (a w grze, naszym postaciom), sprzyjała. Może i nasz drużynowy mag fajtłapa właśnie wlazł prosto w ruchomą płytę podłogową, która uruchomiła pułapkę i zasypał nas grad strzał, jednak udało się nam to przeżyć dzięki szybkiej interwencji paladyna a łotrzyk dostrzegł, że powstała wskutek odpalenia pułapki szczelina w ścianie jest tak naprawdę tajemnym przejściem, które zaprowadzi nas do nowych skarbów.

Pisać tę historię, czy nie?

Każda postać, aby była grywalna i wiarygodna, potrzebuje przede wszystkim charakteru. Warto zastanowić się, czy nasz bohater kogoś kocha? Czy miał dużo rodzeństwa? Czy jest gadatliwy, czy raczej z niego mruk? Może boi się psów a może ma słabość do przedstawicieli płci przeciwnej? Jest szlachetny i honorowy, czy kłamie jak z nut i z chęcią porzuci towarzyszów na pastwę losu, byle by ochronić własną skórę? Te i wiele innych cech tworzą naszą postać nie mniej niż karta i zapisane na niej cyferki a potem rzuty kością.

Warto przed sesją przygotować nie tylko mechaniczną stronę postaci, ale i tą fabularną. Nie trzeba spisywać całej historii życia naszego bohatera – wystarczy kilka zdań określających kim jest, skąd pochodzi, jakie są jego poglądy. Więcej, bardziej szczegółowych informacji, można zostawić na czas gry, kiedy to postacie rozmawiając między sobą, mogą opowiedzieć o różnych wydarzeniach ze swojego życia. Będzie to przeżycie ciekawe nie tylko dla innych graczy ale i dla MG, który słuchając tych opowieści będzie mógł sięgnąć po nowe wątki fabularne.

W ogóle spisanie, nawet krótkiej historii, jest ważne z perspektywy tworzenia scenariusza. MG znając charaktery i przeszłość swoich bohaterów, może odpowiednio dopasować do nich planowane wydarzenia, wprowadzić osoby z życia postaci jako NPCów i budować na tym kolejne wątki.

Role Playing Games, jak sama nazwa wskazuje, to gry polegające na odgrywaniu ról, na odgrywaniu postaci, które tworzymy. A im więcej nadamy naszej postaci charakteru, tym łatwiej i lepiej będziemy ją odgrywać.

Autor: Dominika ”MissPropaganda” Szatanik

Ilość komentarzy: 2

  1. Mariusz komentuje:

    Cieszę się, że trafiłem na tą stronę. Będzie więcej? Muszę przyznać, że autorka zainspirowała mnie by spróbować stworzyć postać w inny sposób.

    26 maja 2016
    Odpowiedz
    • Dominika Szatanik komentuje:

      Witamy na sesje-rpg.pl!

      Jest mi niezmiernie miło, że pozytywnie odebrałeś mój post. Kolejne teksty już się pojawiają, także zachęcam do czytania 🙂

      Pozdrawiam,
      MissPropaganda

      27 maja 2016
      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.